października 09, 2017

"Dziewczyna z Brooklynu" Guillaume Musso

"Dziewczyna z Brooklynu" Guillaume Musso





Tytuł: Dziewczyna z Brooklynu
Autor: Guillaume Musso 
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Albatros 
Moja ocena: 9/10








"W pewnym wieku człowiek nie boi się już niczego... z wyjątkiem wspomnień."

Dziewczyna z Brooklynu Guillaume Musso jest pierwszą książką tego autora, którą miałam okazję przeczytać. Muszę przyznać, że na początku książka średnio przypadła mi do gustu, jednak na szczęście z kolejną przeczytaną stroną było już tylko lepiej. Jestem pewna tego, że sięgnę po inne książki autorstwa Guillaume Musso.

Raphaël Barthélémy to pisarz kryminałów i thrillerów. Za trzy tygodnie ma brać ślub ze swoją narzeczoną Anną Becker- młodą lekarką. Jednak coś nie daje spokoju przyszłemu mężowi, a mianowicie chodzi o przeszłość jego narzeczonej, która owiana jest wielką tajemnicą. Raphaël zaczyna naciskać na Annę, aby wyjawiła mu prawdę o swojej przeszłości, ta nie wytrzymuje i pokazuje mu pewne zdjęcie mówiąc przy tym: „Ja to zrobiłam”.  Kiedy mężczyzna w końcu dowiaduje się prawdy, wychodzi zostawiając Annę samą. Po kilkunastominutowym spacerze Raphaël wraca do hotelowego pokoju, jednak nie zastaje w nim narzeczonej. Anna znika, a Raphaël  postanawia dowiedzieć się czegoś więcej na temat swojej narzeczonej prowadząc własne śledztwo. Co takiego wydarzyło się życiu Anny Becker?


Dziewczyna z Brooklynu to zaskakujący thriller, choć sama okładka i tytuł książki może nieco zmylić czytelnika. Jeżeli chodzi o fabułę książki to moim zdaniem to prawdziwe dzieło sztuki! Tak, tak i jeszcze raz tak! Nagłe zniknięcie, nierozwiązana sprawa sprzed lat i tajemnicze zabójstwa to jest to co lubię najbardziej! 
Guillaume Musso przedstawił nam niesamowicie wciągająca historię Anny Becker, która po dramatycznych przeżyciach, jakie miały miejsce w dzieciństwie stara się żyć normalnie. Jednak wiadomo, że demony przeszłości często dają o sobie znać w teraźniejszości.  Już na samym początku książki mamy do czynienia z tajemnicą, którą główny bohater postanawia rozwiązać, przez co czytelnik nie może oderwać się od książki, chcąc jak najszybciej dowiedzieć się, co takiego wydarzyło się w życiu głównej bohaterki. 
Musso wprowadza nas do świata pełnego tajemnic i zagadek, a rozwiązanie z nich jednej niesie za sobą kolejną. W książce nie można narzekać na nudę czy brak akcji (o nie!). Książka pełna jest niespodziewanych zwrotów akcji, zawiłej fabuł oraz emocji. Podczas czytania Dziewczyny z Brooklynu niejednokrotnie towarzyszyło mi uczucie strachu, niepokoju, co ja osobiście uwielbiam! 
Jedynym minusem, jaki znalazłam w książce były długie opisy poszczególnych miejsce. Nie ukrywam, że momentami miałam ochotę po prostu je ominąć i wrócić do akcji książki.

Czy mogę polecić tę książkę? No, ba! Oczywiście, że polecam, co prawda nie jestem znawcą Musso, ale myślę, że książka przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów i thrillerów

września 27, 2017

"Najlepszy powód, by żyć" Augusta Docher

"Najlepszy powód, by żyć" Augusta Docher





Tytuł: Najlepszy powód, by żyć
Autor: Augusta Docher 
Liczba stron: 377
Wydawnictwo: Znak
Moja ocena: 8/10








"Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią."

Muszę przyznać, że coraz częściej sięgam po książki pisane przez polskich autorów. Dlatego też chętnie przyjęłam propozycje napisania opinii na temat książki Augusty Docher Najlepszy powód, by żyć, która swoją premierę ma właśnie dziś.

Dominika to zwyczajna nastolatka. Mieszka z rodzicami, chodzi do liceum i ma chłopaka, którego kocha. Jednak pewnego dnia ulega ona tragicznemu wypadkowi, którego sprawcą jest jej ukochany ojciec, podpalając dziewczynę benzyną. Dominika w ciężkim stanie trafia do szpitala i rozpoczyna walkę o życie. Po wielu miesiącach spędzonych w szpitalu, pełnych bólu i cierpienia dziewczyna po woli zaczyna tracić chęć do życia. Wtedy to w jej życiu pojawia się młody, ambitny lekarz oraz jego młodszy brat Marcel uważany za czarną owcę rodziny.


Główną bohaterką książki jest nastoletnia Dominika, której życie w ułamku sekundy zmieniło się w piekło na ziemi. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić ile bólu i cierpienia musiała przejść w skutek tragicznego wypadku. Dziewczyna będzie musiała pogodzić się nie tylko z wyglądem zewnętrznym, który po wypadku uległ zmianie, ale także z tęsknotą i utratą ukochanej osoby. Jeżeli natomiast chodzi o Marcela muszę przyznać, że mam mieszane uczucia, co do jego osoby. Z jednej strony podchodzi do życia na luzie, niczym się nie przejmuje i ma wszystko gdzieś, a z drugiej potrafi wykazać się dojrzałością, jest czuły i opiekuńczy. 
Najlepszy powód, by żyć czytało mi się naprawdę przyjemnie. Autorka podzieliła rozdziały na „teraz” i „przedtem”, dzięki czemu możemy dowiedzieć się jak doszło do tragicznego wypadku oraz jak wyglądał okres rekonwalescencji. 
W książce nie mogło oczywiście zabraknąć miłosnych uniesień, które moim zdaniem napisane były z wyczuciem i smakiem. Czytając Najlepszy powód, by żyć towarzyszyło mi wiele emocji, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Śmiałam się i płakałam razem z bohaterami, były momenty irytacji jak i wzruszenia. Ogromnym plusem książki według mnie jest jej przesłanie. Nie kocha się za coś, tylko pomimo czegoś. Nie jest istotne jak wyglądamy tylko, jacy jesteśmy. Jeżeli chodzi o samo zakończenie książki to napisze tylko tyle, że jestem usatysfakcjonowana. Jeśli jesteście ciekawi, co takiego się wydarzyło zachęcam do sięgnięcia po książkę. 


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuje wydawnictwu Znak. 

września 03, 2017

"Dyskretne szaleństwo" Mindy McGinnis

"Dyskretne szaleństwo" Mindy McGinnis






Tytuł: Dyskretne szaleństwo
Autor: Mindy McGinnis
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Wydawnictwo kobiece
Moja ocena: 4,5/5









"...wszyscy jesteśmy szaleni. Niektórzy z nas zachowują jedynie w tej kwestii większą dyskrecję."

Książka, która łączy ze sobą zarówno kryminał i thriller to książka zdecydowanie dla mnie. Uwielbiam takie klimaty, dlatego kiedy zobaczyłam Dyskretne szaleństwo Mindy McGinnis wiedziałam, że jest to książka, którą muszę przeczytać. 

Grace Mae to dziewczyna, którą rodzina umieszcza w zakładzie dla obłąkanych. Odrzucona przez bliskich zamyka się w sobie i z nikim nie rozmawia. W piekle, w jakim przyszło żyć Grace pewnego dnia dostrzega ją lekarz, który zajmuje się psychologią kryminalną. Doktor Thornhollow zauważa, że pod maską, jaką Grace założyła na swoją twarz kryje się inteligentna dziewczyna ze świetną pamięcią i genialnym umysłem. W ten oto sposób Grace zostaje jego asystentką. Udając chorą psychicznie zbiera ślady z miejsc zbrodni. Pewnej nocy Grace i doktor Thornhollow trafiają na ślad niebezpiecznego mordercy i wspólnie próbują rozwiązać zagadkę, kto kryje się za morderstwami, do jakich doszło. 


Dyskretne szaleństwo to gotycki thriller. Ja osobiście uwielbiam takie mroczne i niebezpieczne klimaty, a tutaj mamy dodatkowo do czynienia ze szpitalem dla obłąkanych, przez co książka moim zdaniem jest jeszcze lepsza. Akcja w książce zaczyna się od samego początku, jednak sam początek powieści zawiera dużo bólu i cierpienia. Muszę przyznać, że ja osobiście byłam zszokowana, z jakim okrucieństwem byli traktowani pacjenci ośrodka dla psychicznie chorych.
Dyskretne szaleństwo ma wiele zalet. Pierwszą z nich jest zdecydowanie okładka, na którą ja mogłabym patrzeć cały czas. Jak dla mnie jest idealna! Na duży plus moim zdaniem zasługuje również fabuła książki. Autorka wpadła na genialny pomysł połączenia wątku kryminalnego ze szpitalem dla chorych psychicznie, co moim zdaniem dało nam znakomitą całość. Uwielbiam uczucie strachu podczas czytania książki, a tutaj już na samą myśl o morderstwie i chorych psychicznie pacjentach ośrodka odczuwałam lekki niepokój i strach. Czytając Dyskretne szaleństwo w pewnym momencie zaczęłam zastanawiać się, nad czym czy to nie personel ośrodka powinien zając miejsce pacjentów. Książkę czytało mi się naprawdę świetnie, z wielką ciekawością przewracałam kolejne strony i nie miałabym nic przeciwko gdyby książka była większa, jeżeli chodzi o liczbę stron. Dużym plusem powieści jest również jej zakończenie, które mnie osobiście zaskoczyło. Nie sądziłam, że autorka zakończy to w taki sposób. 

Dyskretne szaleństwo to jest to, czego mi było trzeba! Jeżeli lubicie książki w takim mrocznym klimacie to musicie koniecznie sięgnąć po tę książkę. Moim zdaniem warto! 

sierpnia 28, 2017

"Początek wszystkiego" Robyn Schneider

"Początek wszystkiego" Robyn Schneider

Tytuł: Początek wszystkiego
Autor: Robyn Schneider 
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Moondrive
Moja ocena: 3/5






"Kiedy wydaje Ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego."


Ostatnio dość głośno było o książce Początek wszystkiego, dlatego również i ja postanowiłam ją przeczytać, a więc zamówiłam, przesyłkę otrzymałam, wzięłam książkę do ręki, zaczęłam czytać i muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś lepszego.

Ezra Faulkner to chłopak, który ma wszystko, czego może pragnąć nastolatek. Jest przystojny, popularny, dobrze zbudowany, a dodatkowo gra w szkolnej drużynie tenisa. Jednak jego życie ulega zmianie, kiedy to pewnego dnia na jednej z imprez przyłapuje swoją dziewczynę na zdradzie. Ezra w złości opuszcza imprezę, wsiada do samochodu chcąc wrócić do domu i wtedy to w jego życiu dochodzi do tragedii, bowiem ulega on wypadkowi samochodowemu w wyniku, którego już nigdy nie będzie mógł grać w tenisa. W jednej chwili jego życie straciło sens. Wypadek na zawsze przekreślił jego dobrze zapowiadająca się karierę sportową, a Ezra z popularnego sportowca zmienia się w szkolnego outsidera. I wtedy niespodziewanie w jego życiu pojawia się dziewczyna imieniem Cassidy, która wciąga Ezre do swojego świata. 


Przyznam szczerze, że sięgając po Początek wszystkiego spodziewałam się czegoś lepszego, zwłaszcza widząc, jaką popularnością cieszy się ta książka. Tak naprawdę nie wiem, od czego mam zacząć swoją opnie na jej temat. Jeżeli chodzi o samą fabułę to była ona moim zdaniem po prostu zbyt „oklepana”. Szkolny przystojniak poznaję dziewczynę, która przeniosła się z innej szkoły i dzięki niej postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie. Błagam! Wydaje mi się, że już nie raz i nie dwa razy miałam do czynienia z podobną historią. 
Jeżeli chodzi natomiast o bohaterów książki to zdecydowanie do moich ulubieńców zaliczam Toby’ego i Coopera! Główny bohater, którym jest Ezra najzwyczajniej mnie irytował. Był on jakiś taki niezdecydowany, nieciekawy i nawet niezabawny. Natomiast Cassidy to niezła pyskula, która skrywa pewne tajemnice. 
Ale czy Początek wszystkiego ma jakieś plusy? No oczywiście, że ma! Pierwszym z nich jest zdecydowanie okładka książki, która jest po prostu cudowna moim zdaniem. Kolejnym plusem według mnie jest samo zakończenie książki, które mnie osobiście zaskoczyło. Na plus zasługuje również przesłanie, które książka za sobą niesie. Pamiętaj, że masz tylko jedno życie, a koniec nie zawsze oznacza koniec, czasem jest to początek czegoś nowego! 

sierpnia 15, 2017

"Franco" Kim Holden

"Franco" Kim Holden





Tytuł: Franco
Autor: Kim Holden 
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Filia
Moja ocena: 5/5









"Czułem ją każdą komórką swojego ciała,
jakby to uczucie trawiło mnie żywym ogniem..."

Uwielbiam twórczość Kim Holden. Oczarowana przez Promyczka i Gusa bardzo ucieszyłam się z faktu, iż pojawi się kolejna książka autorstwa Kim, tym razem opisująca historię perkusisty zespołu rockowego- Franco. Zawsze, kiedy sięgam po książkę napisaną przez Kim Holden wiem, że przeżyje podczas jej czytania coś niesamowitego. 

Franco jest perkusistą w rockowym zespole. Młody, przystojny, posiadający wielki talent, mnóstwo tatuaży, zabójczy uśmiech i ogromne serce. Czego chcieć więcej! Franco wiedzie spokojne i proste życie, jednak jedno wyjście z kolegami do klubu w Los Angeles zmienia wszystko, a w jego życiu pojawia się Gemma- piękna i młoda pani architekt. Pomiędzy Gemmą, a Franco szybko rodzi się przyjaźń, jednak ich znajomość za kilka dni zostanie wystawiona na próbę, bowiem kiedy każde z nich wróci do swego domu, a  dzielić ich będą tysiące kilometrów. Gem posiada pewne marzenie, a kiedy opowiada o nim Franco ten postanawia jej pomóc w jego realizacji. Czy przyjaźń jaka ich łączy przetrwa? Czy ma szansę przerodzić się w coś poważniejszego? 


Czasem mam takie dni, kiedy nachodzi mnie ochota na przeczytanie książki, której autor sprawi, że moje serce rozpadnie się na milion kawałków, a oczy będą czerwone od łez. Tak też stało się w przypadku Franco. To wspaniała historia, która opowiada nie tylko o miłości, choć w książce jej nie brakuje, ale również o przyjaźni i poświęceniu względem drugiej osoby.
Na szczególną uwagę zasługują bohaterowie książki, których autorka fenomenalnie wykreowała. Nie jest to pierwszy raz, kiedy czytając książkę autorstwa Kim chciałabym, aby bohaterowie, którzy w niej występują otaczali mnie w życiu codziennym. Franco to cudowny młody mężczyzna o wielkim sercu, aby uszczęśliwić ukochaną osobę gotowy jest do wielu poświęceń. Najbardziej podobało mi się w nim to, że nigdy się nie poddaje i zawsze myśli pozytywnie. Gemma zaś to piękna pani architekt, która posiada cięty język i cudowny uśmiech. Cieszę się również z tego, że znów mogłam spotkać się z Gusem i Scout oraz dowiedzieć się o zmianach, jakie zaszły w ich życiu.

Franco czytało się bardzo przyjemnie z resztą jak pozostałe książki Kim Holden. Jest to książka, która pokazuje nam, że miłość dwojga ludzi jest w stanie przetrwać wszystko, że nigdy nie należy się poddawać. Pamiętajmy, że nadzieje umiera ostatnia.
Jeżeli chodzi o zakończenie Franco to autorka zrobiła to tak jak lubię! Dla niektórych może się to wydawać przesłodzone i cukierkowe, ale ja uwielbiam takie zakończenia. Oczywiście nie mogło zabraknąć łez. 

Czy polecam? Oczywiście, że TAK! Jeżeli nie mięliście jeszcze okazji przeczytać Franco to zachęcam, cudowna historia niosąca za sobą pewien przekaz. 

lipca 30, 2017

"Korona w mroku" Sarah J.Maas

"Korona w mroku" Sarah J.Maas





Tytuł: Korona w mroku
Autor: Sarah J. Maas
Liczba stron: 492
Wydawnictwo: Uroboros
Moja ocena: 5/5








"Śmierć jednakże była zarówno jej klątwą, jak i jej darem, a do tego dobrą przyjaciółką od wielu, wielu lat."

Sarah J. Maas nie przestaje zachwycać. Po przeczytaniu Szklanego tronu byłam bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy Celeany dlatego niemalże od razu sięgnęłam po Koronę w mroku.

Życie Celeany po wygranej w turnieju na Królewską Obrończynię diametralnie się zmienia. Mieszka ona w królewskim zamku, ma do dyspozycji służącą, a za pracę dla króla dostaje sowite wynagrodzenie. Wydawało by się, że wreszcie wszystko zaczyna się układać jednak tytuł jaki nosi zobowiązuje. Do zadań Celeany nie należy bowiem tylko ochranianie królewskiej rodziny podczas bali czy uroczystości, ale również wypełnianie powierzonych przez króla misji, w których dziewczyna musi wykazać się zdolnościami zabójczyni. Tajne misje, które Celeana ma do wykonania polegają na zabijaniu ludzi, którzy zdaniem króla stanowią dla niego zagrożenie. Wszystko zmienia się kiedy oskarżonym o udział w tajnym spisku zostaje znajomy Celeany sprzed lat Archer Finn, a król rozkazuje dziewczynie zabicie spiskowca. Czy to możliwe, że kobieciarz i bawidamek jakim jest Finn stoi na czele buntowników? Czy Celeana wykona zadanie powierzone jej przez króla? 


Za Koronę w mroku zabrałam się od razu po przeczytaniu Szklanego tronu. Tak jak już wcześniej pisałam uwielbiam twórczość Sarah J. Maas. Moim zdaniem autorka świetnie łączy ze sobą wszystkie wątki jakie znajdują się w książce i potrafi przy tym nieźle zaskoczyć czytelnika. W Koronie w mroku możemy bliżej poznać bohaterów powieści. Do moich ulubieńców zdecydowanie należy Chaol, którego nie da się nie lubić. Męski , odważny, waleczny, gotowy do wielu poświęceń. W powieści możemy również poznać przeszłość Celeany, aby uniknąć spoilerowania ponieważ nie każdy miał okazję przeczytać Koronę w mroku napiszę tylko tyle, że z zaciekawianiem czytałam o przeszłości bohaterki, która nie miała w życiu lekko. Jeżeli chodzi o wątek miłosny według mnie został on napisany w delikatny sposób. Z wielką przyjemnością czytałam jak pomiędzy Celeaną, a Chaolem rodzi się uczucie. 


Z początku akcja w książce rozwija się spokojnie, ale spokojnie nie oznacza nudnie, jednak w pewnym momencie dochodzimy do takiego punktu w książce, w którym autorka mocno szokuje, a czytelnik nie może oderwać się od lektury przewracając kartkę za kartką. Jeśli chodzi o zakończenie książki to w przeciwieństwie do Szklanego tronu autorka absolutnie mnie zaskoczyła. 
Świat w jaki zabrała nas Sarah J. Maas jest niesamowity ,cudowny i zaskakujący. W Koronie w mroku nie zabraknie magii, bliskości, przyjaźni, ale również intryg, manipulacji i spisków. Gwarantuję, że podczas czytania Korony w mroku nie będziecie się nudzić.

Czy polecam? Zdecydowanie tak, tak tak i jeszcze raz tak!

lipca 24, 2017

"Szklany tron" Sarah J. Maas

"Szklany tron" Sarah J. Maas






Tytuł: Szklany tron
Autor: Sarah J. Maas
Liczba stron: 520
Wydawnictwo: Uroboros
Moja ocena: 4,5/5








"Najprawdziwszym złem na świecie są czyny człowieka."

Sarah J. Maas poprzez Szklany tron zyskała rzesze  fanów. Spotkałam się z różnymi opiniami na temat tej książki jedni wychwalają ją pod niebiosa, inni krytykują. Nie było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką ponieważ jakiś czas temu miałam okazje przeczytać Dwór cierni i róż oraz Dwór mgieł i furii, którymi byłam po prostu zachwycona, dlatego też z wielką chęcią sięgnęłam po Szklany tron.

Celeana to siedemnastolatka, która została wyszkolona na najlepszą zabójczynie. Dziewczyna popełniła jednak pewien błąd, za który przyjdzie jej zapłacić wysoką cenę. Zostaje ona złapana i skazana na dożywotnie prace w kopalni soli w Endovier. Wydawało by się, że los dziewczyny jest już przesądzony jednak otrzymuje ona pewną propozycję od samego księcia Doriana, która może odmienić jej życie. Może ona odzyskać wolność i już nigdy nie wracać do kopalni, gdzie czeka ją jedynie śmierć.  Jedyne co musi zrobić to wziąć udział w turnieju na śmierć i życie o tytuł Królewskiej Obrończyni. Jeżeli wygra zyska upragnioną wolność, jeżeli przegra czeka ją śmierć. Celeana zgadza się by wziąć udział w konkursie i wraz z Dorianem oraz kapitanem gwardii Chaolem wyrusza w podróż do Rifthold. Po przybyciu do zamku zabójczyni zyskuje nową tożsamość, a pod okiem kapitana gwardii rozpoczyna przygotowania do turnieju. Niepodziewanie w zamku zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a uczestnicy giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy Celeanie uda się odkryć prawdę na temat zabójcy? 


Przyznam szczerze, że nie wiem od czego mam zacząć. Bardzo lubię twórczość Sarah J.Maas autorka pisze swoje powieści w taki sposób, że czytelnikowi trudno oderwać się od lektury chcąc więcej i więcej. Według mnie na duży  plus zasługuje już  sam pomysł na fabułę książki. Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Celeana, która pomimo tego iż od najmłodszych lat szkolona była na bezwzględną zabójczynię to liczne treningi nie pozbawiły jej delikatności oraz wrażliwości. Kolejnym z głównych bohaterów jest książę Dorian, który okazuje się być przeciwieństwem swojego okrutnego i bezwzględnego ojca. Książę okazał się bowiem być człowiekiem  szlachetnym, mającym na uwadze dobro swojego ludu. Na uwagę zasługuje również postać kapitana gwardii- Chaola to pod jego okiem Celeana zaczyna treningi, które mają ją przygotować do turnieju. Z początku kapitan gwardii jest nieufny w stosunku do zabójczyni jednak z czasem ich relacje ulegają zmianie i stają się sobie coraz bliżsi. 


Sarah J. Maas zabiera nas w świat pełen intryg, spisków oraz manipulacji. Kolejnym dużym plusem Szklanego tronu jest według mnie sama akcja książki, która rozpoczyna się już od pierwszej strony i trwa do samego końca. W powieście nie mogło zabraknąć wątku miłosnego. W tym przypadku mamy do czynienia z miłosnym trójkątem pomiędzy Celeaną, Dorianem, a Chaolem.  Jeśli chodzi o mnie to bliższy memu sercu od początku okazał się Chaol. 

Szklany tron skradł moje serce i już nie mogę doczekać się aż sięgnę po Koronę w mroku i poznam dalsze losy bohaterów. Myślę, że to książka idealna dla każdego fana fantasy! 
Copyright © 2016 bookerkaa , Blogger